Temat odszkodowań za słupy posadowione na prywatnych działkach wraca dziś ze zdwojoną
siłą, zwłaszcza po głośnym wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r.
Właściciele nieruchomości coraz częściej pytają, czy mogą domagać się rekompensaty, od
kogo, za jaki okres i w jakiej wysokości.
O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy adwokata Adriana Sadaja z Kielc, który prowadzi
kilkadziesiąt postępowań dotyczących służebności przesyłu i roszczeń właścicieli gruntów
wobec przedsiębiorstw przesyłowych. W rozmowie wyjaśnia, kto może ubiegać się o
odszkodowanie, kiedy takie roszczenia są zasadne oraz jakich świadczeń można dochodzić.
Na wielu prywatnych nieruchomościach od lat znajdują się słupy energetyczne, linie
wysokiego napięcia, gazociągi, wodociągi czy kable telekomunikacyjne. Dla właścicieli
gruntów problem ten często oznacza ograniczenia w korzystaniu z działki, trudności
inwestycyjne, a niekiedy także spadek wartości nieruchomości. Najnowsze orzecznictwo
może jednak istotnie wzmocnić pozycję właścicieli w sporach z przedsiębiorstwami
przesyłowymi.
Szczególne znaczenie ma wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r. w sprawie P
10/16. Trybunał zakwestionował utrwaloną przez lata praktykę sądową, zgodnie z którą
przedsiębiorstwa przesyłowe mogły nabywać przez zasiedzenie prawo do korzystania z
cudzych nieruchomości jeszcze przed wprowadzeniem do Kodeksu cywilnego instytucji
służebności przesyłu. W ocenie Trybunału taka praktyka naruszała konstytucyjną ochronę
prawa własności.
Dla wielu właścicieli gruntów oznacza to realną zmianę. Do tej pory przedsiębiorstwa
przesyłowe często broniły się zarzutem zasiedzenia, twierdząc, że od wielu lat korzystają z
gruntu w sposób odpowiadający służebności. Po najnowszym wyroku ten argument w części
spraw może okazać się znacznie trudniejszy do obrony, a właściciele mogą zyskać większe
szanse na dochodzenie wynagrodzenia albo odszkodowania.
W praktyce kluczowe jest odróżnienie własności urządzeń od prawa do korzystania z gruntu.
Zgodnie z Kodeksem cywilnym urządzenia służące do doprowadzania lub odprowadzania
mediów co do zasady nie stanowią części składowej nieruchomości i należą do
przedsiębiorstwa przesyłowego. Nie oznacza to jednak, że przedsiębiorca może nieodpłatnie
korzystać z cudzego terenu. Każda ingerencja w prawo własności powinna mieć wyraźną
podstawę prawną, a co do zasady również odpowiednią rekompensatę finansową.
Właściciel nieruchomości, na której znajdują się urządzenia przesyłowe bez odpowiednio
uregulowanego stanu prawnego, może dochodzić kilku różnych roszczeń. Najczęściej chodzi
o wynagrodzenie za:
- ustanowienie służebności przesyłu,
- bezumowne korzystanie z nieruchomości,
- odszkodowanie za obniżenie wartości działki,
Każde z tych roszczeń ma odrębną podstawę prawną i wymaga osobnej analizy.
Wysokość należnego wynagrodzenia albo odszkodowania nie jest ustalana automatycznie.
Znaczenie mają między innymi przeznaczenie nieruchomości, powierzchnia pasa służebności,
rodzaj urządzeń, ich parametry techniczne, zakres ograniczeń inwestycyjnych oraz wpływ na
wartość rynkową gruntu.
Jak wynika z doświadczenia prowadzonych spraw, kwoty roszczeń
dochodzonych przez klientów, których sprawy prowadzi kancelaria, sięgają
od 10 tys. do nawet 250 tys. zł najczęściej jest to 50-70 tyś — mówi
adwokat Adrian Sadaj.” W jednej z ostatnich spraw walczymy o :
odszkodowania w wysokości
85 tyś zł tytułem ustanowenia służebności przesyłu
65 tyś tytułem bezumownego korzystania z nieruchomości
97 tys tytułem odszkodowania za obniżenie wartości działki

